Serwis z recenzjami zjawisk medialnych, ktorych nie znajdziecie gdzie indziej, a sa warte uwagi. Kultowe filmy, muzyka i sztuka przez masy niedoceniona.
Kategorie: Wszystkie | ! SPIS TREŚCI ! | Film | Inne | Media | Miasto | Muzyka
RSS
wtorek, 21 lutego 2006
Deszczowo
Wawa-Milkolajki-2005--3Nie cierpię takiej deszczowej pogody. Taka pogoda jest bardzo wymagająca. Owszem, można ją wykorzystać do kreatywnych celów, np. pstryknąć klimatyczne zdjęcie (kliknij by powiększyć - all sizes - large). Problem leży w tym, że nie zawsze jest siła i inspiracja, by pokonać lenistwo gdy ciśnienie jest tak niskie.
poniedziałek, 05 grudnia 2005
Cień Króla
Wawa-Milkolajki-2005--1Wybrałem się na film Kodeks 46. Ciepłe ubranie, dokumenty, aparat fotograficzny, może się coś ciekawego przydarzy. No i się najpierw przydarzyło to, że nie było filmu. Nikt nie przyszedł.

Zniechęcony wyszedłem z Cinema 1, by udać się na Plac Zamkowy. Przyciągnęły mnie odgłosy jakiś kolęd śpiewanych w różnych językach. Wokaliści przebrani za Świętych Mikołajów rozgrzewali publiczność. Aż dziw, że nikt nie zauważył Cienia Króla.
00:01, paul1981 , Miasto
Link Komentarze (4) »
piątek, 02 grudnia 2005
Dj Hoax i Mr. Flick
Zbliża się pierwszy piątek miesiąca, czyli kolejna edycja... GOD SAVE THE QUEEN (Fuck Art !)

V/A Team w składzie Dj Hoax i Mr. Flick w swoim klasycznym repertuarze Brytyjsko-około-Brytyjskim z przewagą gitar. Kto był ten wie, kto nie był ten się dowie, a kto nie przyjdzie ten jest słaby.
Brit Pop/Rock | Punk Rock | New Wave | Indie

Jadołodajnia Filozoficzna (dobra 33/35), wstep: 5 PLN
start: 21:00
Bo i znowu. Ciekawe gdzie tym razem umieszczą swój stolik odważni DJ'e. Ostatnim razem było z lekka hardkorowo, przez cały czas miałem wrażenie, że ktoś zaraz wpadnie z piwem na cały sprzęt i okablowanie... Swego czasu członkowie grupy punkowej Suicide byli oddzieleni dosyć poważnymi zaporami od widzów (bo wymachiwali łańcuchami), może dla bezpieczeństwa wszystkich przydałaby się jakaś klatka DJ'ska :-) Albo chociaż jakiś wielki ochroniarz ;-)
niedziela, 27 listopada 2005
Indie Pop Night w On-Off
Było kolorowo. Bardzo. "Obsługę medialną zapewnia Pixelninja". I to obsługa godna oklasków. A co z samą zabawą? No cóż... Większość woli organizowanie IPN w klubie CDQ, a nie w On-Off, ale ja nie chcę zrzędzić.

Indie Pop Night OnOff 1Indie Pop Night OnOff 2Indie Pop Night OnOff 3
Indie Pop Night OnOff 4
Indie Pop Night OnOff 5Indie Pop Night OnOff 6
Indie Pop Night OnOff 7Indie Pop Night OnOff 8Indie Pop Night OnOff 9

Klikajcie na obrazki, a potem "ALL SIZES". A jak chcecie to porównajcie sobie tą imprezę do imprezy w Jadłodajni Filozoficznej. Zdjęcia TUTAJ. Natomiast wpis dotyczący poprzedniej imprezy IPN - TUTAJ.
14:23, paul1981 , Miasto
Link Komentarze (1) »
Trendi Japonia
japanese streetsNa stronie japanesestreets.com można sobie obejrzeć... Modę japońską.

Japonia to jest fascynujące miejsce. Tak odmienne kulturowo i tak odmienne pod względem rozwoju cywilizacyjnego. Należy przy tym pamiętać, że informatyczno-elektrotechniczna Japonia zamieszkiwana jest przez takich samych ludzi, jak europejczycy. Japończycy mają podobne potrzeby, marzenia i upodobania. Lubią się modnie i ładnie ubierać, lubią to co jest "trendi". Lubią wydawać pieniądze na przedmioty zbytku.

Zwłszcza japońskie dzieciaki. Te to dopiero lubią być trendi i lubią wydawać pieniądze. Ich rodzice zapracowywali się na śmierć w latach 80. To dało efekt. Dziś bogate dzieci japońskich nowobogackich aż głupieją z niemożliwości znalezienia odpowiedniego sposobu na wydajnie jak największej ilości kasy, w jak najkrótszym czasie. Grają sobie w najnowsze gry komputerowe, oglądają najnowszą mange i anime, ubierają się w najnowsze bajeranckie ciuszki...

A ich biedni rodzice umierali na Karoshi. No cóż. Z drugiej strony... Zważcie, że nawet zapracowywanie się na śmierć...
"...Suicides specifically related to work are also rising, although only two such deaths have so far gained official recognition. But they have already caused confusion in the insurance industry over how to handle such claims. One disturbing trend..." - Gwen Robinson - o zapracowaniu na śmierć, czyli Karoshi

...jest trendi!
13:46, paul1981 , Miasto
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 listopada 2005
Most w Sydney
Sydney bridgeZdjęcie obok daje wiele do myślenia na temat alternatywnych koncepcji rozświetlenia warszawskiego Mostu Świętokrzyskiego. Nagle zrobiło mi się szkoda, że warszawiaków stać było jedynie na mizerne białe barwy.
"...Przypominająca piramidę konstrukcja mostu jest nocą iluminowana 16 reflektorami ustawionymi na płycie mostu. Most Świętokrzyski jest pierwszym warszawskim mostem, którego przeznaczeniem nie jest zapewnienie szybkiego tranzytu, lecz ułatwienie ruchu lokalnego. W przyszłości most ma łączyć Powiśle, gdzie planowana jest dzielnica uniwersytecka, z Portem Praskim..." - Warszawskie mosty
10:40, paul1981 , Miasto
Link Komentarze (3) »
niedziela, 13 listopada 2005
Jadłodajnia - Hungry Hungry Models
Wczoraj odbyła się kolejna impreza w Jadłodajni Filozoficznej (taaa, ten w klub w którym w marcu 2005... bla bla bla). Wczorajszy dzień był debiutem grupy DJ'ów nazywających się Hungry Hungry Models - być może konkurencji dla DJ Hoax'a ;-)


HHM1HHM11HHM10HHM2
HHM4HHM5HHM7HHM6HHM9
15:58, paul1981 , Miasto
Link Komentarze (2) »
piątek, 11 listopada 2005
Arkadia. Pogańska katedra?
Magiczne znaki Arkadii, jakie zauważyliśmy dzisiaj, zaintrygowały nas aż nadto. Rok chodziłem do Arkadii, a znaków nie zauważałem. Doszliśmy do wniosku, że być może mamy tu do czynienia z jakąś pogańską tajną katedrą, zbudowaną na miejscu wcześniej znajdującego się tu miejsca pogańskiego kultu.

I co teraz? Jaka kara spotka ludzi, którzy zapomnieli, że "nie będziesz miał innych bogów przede mną" ;-) Zdjęcia znalazłem w sieci gdzieś, nie pamętam gdzie. Kllikajcie żeby powiększyć.


Arkadia Katedra 2Arkadia Katedra 1Arkadia Katedra 3Arkadia Katedra 4
Arkadia Katedra 5Arkadia Katedra 6Arkadia Katedra 7Arkadia Katedra 8
21:37, paul1981 , Miasto
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 listopada 2005
Błękitny wieżowiec
Błękitny WieżowiecCzas podobno niszczy wszystko, czy jednak pewne miejsca nie są nazbyt naznaczone pewnymi wydarzeniami? Z drugiej strony, czy cała zburzona Warszawa nie jest takim miejscem naznaczenia? Co oznacza takie naznaczenie? Klątwa? Zemsta duchów? Czy nie balibyście się pracować lub nawet mieszkać w Błękitnym Wieżowcu? Przypomina mi się film Ju On: Grudge. Naprawdę straszny horror japoński, którego remake nagrano z Sarah Michelle Gellar. Czy złe emocje nagromadzone w miejscu śmierci ofiary, powrócą by dokonać ślepej i bezsensownej zemsty na każdym, kto naruszy świętość i spokój tego miejsca?
"...Przed wojną na tym terenie znajdowała się synagoga, zwana wielką lub synagogą na Tłomackiem (od nazwy pobliskiego zaułka, dziś zachowanego tylko w symbolicznej formie). Była to największa w Warszawie żydowska świątynia. Synagoga Została ona jednak wysadzona w powietrze przez Niemców w 1943 roku (...) Po wojnie, już w latach 50-tych planowano w tym miejscu wybudowanie wieżowca. Jednak jego budowę rozpoczęto dopiero w latach 70-tych. Powstała wtedy stalowa konstrukcja, którą następnie pokryto złotą elewacją. Jednak prace budowlane zostały potem wstrzymane na wiele lat. Mówiono nawet, że to klątwa za to, że budowę rozpoczęto w miejscu dawnej synagogi. Było w tym trochę prawdy, organizacje żydowskie sprzeciwiały się budowie. Ostatecznie jednak zezwolono na nią pod warunkiem, że w wieżowcu znajdzie się miejsce na izbę pamięci żydowskiej. ..." - Wieżowce Warszawy
TE ZDJĘCIA MOŻNA POWIĘKSZYĆ, JAK I INNE NA TEJ STRONIE. KLIKAJCIE NA NIE!
08:29, paul1981 , Miasto
Link Komentarze (2) »
niedziela, 06 listopada 2005
Arkadia
Arkadia 3Warszawska Arkadia to miejsce ładne. Niemalże magiczne. Jednak nie zawsze doceniamy starania architektów projektujących centra handlowe. W centrum handlowym jest zbyt wiele błyskotek tuż pod nosem, by ktokolwiek zadzierał głowę. No to teraz możecie spojrzeć na dekoracje stropu w Arkadii :-)

Arkadia 2Na tej stronie jest jeszcze więcej zdjęć Arkadii, już nie przeze mnie zrobionych, w tym prześliczne panoramy okolic Centrum Handlowego.
Centrum Handlowe Arkadia ma kosztować w sumie, łącznie z inwestycjami operatorów 270 mln euro. Całkowita powierzchnia inwestycji – to 287.000 m2, a powierzchnia handlowa wyniesie 110 000 m2. Obiekt będzie dysponował parkingiem na 4 300 samochodów. W Arkadii będzie funkcjonowało ok. 240 lokali handlowych i usługowych, w tym 190 sklepów w galerii handlowej, 30 tzw. średnich powierzchni specjalistycznych, 22 restauracje i kawiarnie. Od chwili otwarcia Arkadia będzie zatrudniać ponad 2 600 osób. Inwestorem jest BEG Ingenierie Polska Sp.z o.o. - notka promocyjna z okazji otwarcia Arkadii
czwartek, 03 listopada 2005
Chińczycy kontra relaks.
"...Chińscy studenci nie robią takich rzeczy! To znaczy nie spotykają się, by słuchać takiej głośnej muzyki, pić piwo i palić papierosy! Nikt z moich znajomych tak nie robi, to bez sensu!..." - gazeta.pl
Jesien-2005-aChińczycy czasu nie tracą. Aby nas wszystkich wykupić i zarządzić światem, pracują i uczą się po 12 lub więcej godzin na dobę. Niczym roboty wstają o 6 rano, myją się, śmigają do biur i zajwaniają przy różnych nudnych zajęciach. Przy odrobinie szczęścia, w wieku 30 lat będą mieli trochę kasy i założą firmę, którą do śmierci będą musieli doglądać 16 godzin na dobę, bowiem bez tego - firma zbankrutuje.

Jesien-2005-bBrr... Lepiej o tym zapomnieć. Strachy na lachy rodem z ocean.blox.pl. Jeżeli chcecie się zrelaksować, proponuję coś innego. Piękno, za które nikt Wam nigdy nie będzie kazać płacić, niezależnie od tego, w co będziecie ubrani. Kliknijcie na zdjęcia. Park.
poniedziałek, 24 października 2005
MDM
Free Image Hosting at www.ImageShack.usHa ha ha. Teraz, gdy nadeszłe era Kaczyńskich, trzeba zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Wbrew pozorom, nie ma co narzekać na socjalizm i zamordyzm. W tym kraju był znacznie większy socjalizm i większy zamordyzm, a ludzie żyli sobie szczęśliwie ;-) Patrzcie, jaki dzielny robotnik ;-)

Podobno socrealizm szpeci Plac Konstytucji. Może. Ja tam lubię jego zagadkowy i mistyczny charakter. Nocą latarnie doskonale współgrają z płaskorzeźbami, a barwy miasta przemawiają do wyobraźni. Kliknijcie by powiększyć.
niedziela, 16 października 2005
Jesień - Ogród Saski
Nadchodzi jesień, liście spadają z drzew, chmury pojawiają się na niebie, ale jeszcze nie pada. Złota polska jesień jest wyjątkowo piękna w Ogrodzie Saskim.

Zamiast lodów, teraz trzeba kupować coś gorącego, na przykład herbatę, przysiadać spokojnie na ławeczce i rozgrzewać ręce tekturowym kubeczkiem... Proponuję posłuchać stary hitu The Cure - Fire in Cairo. Ogień w oczach kochanej osoby rozgrzeje lepiej niż lipcowe słońce.
sobota, 21 maja 2005
Warszawa to Nowy Jork
Warsaw - New YorkW zasadzie to nie jest żadna Warszawa, to jest w zasadzie Nowy Jork. Możemy już zacząć się realnie obawiać, że wkrótce znikąd nadleci samolot i w coś uderzy. Oby nie w Pałac Kultury i Nauki, bo on jako jedyny wskazuje, że to nie jest jakaś nędzna podróbka ameryki, ale prawdziwa Warszawa.

"Klyknij" obrazek żeby powiększyć.
13:12, paul1981 , Miasto
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 11 kwietnia 2005
Dog Man Star
W 2000 r., świeżo po przybyciu do Wawy (ach, och, tak), pojechałem do sklepu Music cośtam na Placu Zbawiciela. Wparowałem do środka, pokazałem sprzedawczyni świstek papieru z jakimiś wydrukami, pani sprawdziła, powiedziała "tak, na górze". No to poszedłem na górę. Na górze było dużo płyt, więc zabrałem się do szukania. Szukanie zajęło mi co najmniej 40 minut. Może godzinę.

Załamany niepowodzeniem, chciałem wyjść, ale jeszcze spojrzałem ostatni raz na małą wystawę jakiejś taniochy spod znaku Best Buy. Było. Szok. Wśród taniochy. No to po 20 parę złotych kupiłem dwie płytki. Fiona Apple - Tidal oraz Suede - Dog Man Star. Niemalże interes życia to był. Gdybym wiedział, że następną płytę Fiony posłucham dopiero po 5 latach, to bym skakał pod tory tramwaju.
P.S. Nawet nie wiedziałem, że tam dalej jest kino Luna. Pamiętam tylko okrągły Plac Zbawiciela i latarnie na Placu Konstytucji.
wtorek, 05 kwietnia 2005
Stolica nocą
Warsaw

Wada wzroku wcale nie zmusza mnie do noszenia szkieł czy okularów. Właśnie dla takich widoków, jak powyższy. Czasem nie ważne, ile szczegółów się widzi, ale jakie barwy kryją widziane obrazy. Miasto nocą zawsze było obszarem wdzięcznych gier świateł i kolorów. Może dlatego nie warto iść spać z kurami.
piątek, 04 marca 2005
Śnieg
SniegByło tak ogniście wczoraj. Dziś będzie śnieżno i mroźnie. Był śnieg i już go nie ma. Jakież to smutne. Idealny symbol przemijania szans i możliwości. Trzeba było pojechać na sankach, albo chociaż zbudować bałwana.

Ale dziś to łatwo powiedzieć. A wtedy najprawdopodobniej po prostu nie było takiej technicznej możliwości. W lutym nie raz nie poszedłem spać, ale raz oglądałem na żywo skoki narciarskie,  o godzinie 5 nad ranem. Skoczkowie skakali w Japonii, a ja byłem wściekły, że nie mam czasu na różne rozrywki. Teraz mam czas na różne rozrywki i jestem wściekły, że nie jest luty i że skoczkowie nie skaczą.
niedziela, 27 lutego 2005
Auchan Ride
Carefour Chciałem jechać tutaj, bo tu, na zdjęciu zawsze jest więcej emocji i strachu. Jak na dobrym horrorze ("Piła" to nie jest dobry horror).

Tu, na zdjęciu, statystyki przestępczości dwa albo trzy razy większe. No, ale skończyło się tylko mocnym skrętem w lewo i kierunkiem Auchan. Potrzebowałem części do serwera. W Auchanie!? Tak. Drewnianych wykończeń projektu technologicznego. Ma być cicho, a materiały do zdobycia w Auchanie świetnie się do wyciszania nadają.

Hmmmm.... I tak trzeba było pojechać do jakiegoś budowlanego supermarketu. Ale to już ze zdjęciem nie ma nic wspólnego
środa, 23 lutego 2005
18 ton stali
TramwajTramwaje są zawsze niezwykle fotogeniczne. To takie potężne metalowe bolidy, miejskie odrzutowce, łodzie podwodne, czołgi. Niestety nie mam specjalnie gdzie jeździć tramwajami, ale gdy tylko zdarzy się pretekst, by się przejechać, wsiadam do tramwaju.

Zimą tramwaj jest jak T-34 pod Kurskiem. Podobno waży 18 ton. Oj, nie chciałbym się zderzyć z takim tytanem miejskich tras.

TUTAJ big zdjęcie.
niedziela, 20 lutego 2005
Wicker Park
Wicker ParkW ramach swoich wędrówek po Warszawie szukałem sobie miejsc, które pasowałyby klimatem do różnych filmów. Czyżbym znalazł jedno z takich miejsc? Takie ławeczki idealnie pasowałyby do rozmijających się, niepewnych swego świata zakochanych. Ciekawe, ileż to historii miłosnych te drzewa poznały.

TUTAJ jest obrazek w większej wersji. Zimowe obrazki wszyscy lubią, nawet jak nie całkiem wychodzą.

Update: To jest w ogóle fajne miejsce. Mogłoby być lepiej zagospodarowane. Na szczęście nie jest lepiej zagospodarowane.
niedziela, 06 lutego 2005
Trasa W-Z
Trasa W-ZTo był chyba 17 marca 2004, ciemno, chmurno. Wypadek zdarzył się tuż za tunelem, pod Placem Zamkowym. Korek gigantyczny na trasie W-Z. Trzeba było iść pieszo. Zrobiłem zdjęcie w tunelu. Ręka się obsunęła i wyszło coś takiego co widać po prawej. Tego dnia na grupie dyskusyjnej napisałem:

"...Maszerowalem pieszo obok, samochod z przodu nie na placek, w zasadzie silnik glownie zgnieciony. Kierownica mocno wcisnieta prawie w fotel, wiec wiadomo. Uszkodzony tramwaj. Ludzie maszerowali przez tunel i przez most. Policja obiecywala ze pusci tramwaj, ale chyba nie puscila. Ktos dzisiaj slonca nie zobaczy..."
poniedziałek, 13 grudnia 2004
Masowy przeplyw ludzi
Wychodze z jednego z wielkich kin, wielkie korytarze maja wielkie strzalki. Aby kazda owca wiedziala gdzie isc. Przechodze przez wielka hale do ruchomych schodni. Ruchome schodnie zabieraja mnie na dol. Mnie, tak jak i inne bydlo. Przechodze dalej, mila obsluga pokazuje gdzie isc. Ide. Wychodze z kompleksu, podswietlane chodniki wskazuja, jak trafic do przystanku. Ide jak kazda inna owca. Czekam na tramwaj, wsiadam. W metalowych klatkach jedziemy niczym kury. Wysiadam, wielki znak wskazuje jak wchodzic do metra. Przy wejsciu do metra jest obrotowa bramka. Dopiero teraz przypominam sobie. Juz to widzialem. Przy wyjsciu z kina tez byly obrotowe - ale drzwi... Widze tych zagarnianych ludzi, wtlaczanych do kina lub wypluwanych z kompleksu przez wielkie, obrotowe drzwi... Ktos mnie popchnal. Przeciez jestem w metrze, przed bramkami obrotowymi. Pokazuje swoje oznakowanie automatowi. Automat mowi - mozesz jeszcze jezdzic pare dni, masz prawo. Jak kazda inna trzoda. Wsiadam do wagonikow. Jedziemy przystanek dalej. Wysiadam. Znowu ruchome schody. I znowu bramki, tym razem wyjsciowe. Policjanci bacznie mi sie przygladaja... Czy przypadkiem nie jestem jednym z tych, ktorym cos sie nie podoba?
Złe emocje
Oto widać tu jak złe emocje wylatują z biurowca ;-)

niedziela, 12 grudnia 2004
Ktos cos zrobil z Hotelem Mariott.
Nie wiem czy mi sie to podoba, ale na pewno przyciaga to moj wzrok w te wieczorne chwile. Chyba nawet jutro wieczorem specjalnie wsiade w 512 albo 508, by zblizyc sie do tego wiezowca. Wysiade kolo Dworca Centralnego i bede konteplowal swietlna strukture z bliska. Efekty kontemplacji opublikuje na blogu...
niedziela, 28 listopada 2004
Arkadia w stolicy
Pobiezna obserwacja pozwalan na stwierdzenie, ze w tym centrum robi sie coraz tloczniej. Juz jest tak tloczno, jak w Galerii Mokotow. Ludzisk wiecej znacznie niz na Sadybie.

Przyznam ze jest to troszeczke uciazliwe. Uciazliwe tez sa zapachy ryb, ktore potwornym fetorem unosza sie nad rejonem kina Cinema City.

Poza tym jest milo. I blisko centrum. To jest plus. Obsluga jest takze mila - wrecz doskonala. Wiec warto.

W najgorszym razie Mokotow i Sadyba stana sie troche mniej zapchane.
 
1 , 2