Serwis z recenzjami zjawisk medialnych, ktorych nie znajdziecie gdzie indziej, a sa warte uwagi. Kultowe filmy, muzyka i sztuka przez masy niedoceniona.
Kategorie: Wszystkie | ! SPIS TREŚCI ! | Film | Inne | Media | Miasto | Muzyka
RSS
piątek, 11 sierpnia 2006
Wizjoner czy idiota

 W 1914 roku Rosja była pogrążona w arcypoważnych problemawch wewnętrznych i zewnętrznych. Kolos na glinianych nogach był targany niepokojami społecznymi, bity na froncie i pozbawiony sprawnej władzy. Co robiła wówczas rosyjska elita...?

Cóż to za wielki model z piekła rodem? Rosyjski wynalazca i konstruktor wymyślił sposób na pokonanie Niemiec w I Wojnie Światowej. Zafascynowany wielkimi bicyklami z początku 20 wieku, zaprojektował Pierwszy Rosyjski Czołg. Machina ta miała mieć dwa wielkie przednie koła, o średnicy 9 metrów każde i malutkie tylne koła, o średnicy 1,5 metra. Między gigantycznymi przednimi kołami znajdowało się stanowisko ogniowe, z którego można było strzelać i zabijać wszystkich Niemców. Genialne.

O dziwo, ktoś pozwolił mu na prezentacje pomysłu carowi Mikołajowi, a już nie o dziwo - głupiemu carowi ten pomysł się spodobał. Wystarczyło pokazać model podobny do powyższego, który fajnie jeździł po ustawionych na podłodze książkach. Bezmyślnego człowieka łatwo namówić do bezmyślnych projektów. Wkrótce car wyłożył 250 tysięcy rubli na prototyp urządzenia. Naprawdę zbudowano coś takiego. I naprawdę testowano. Takimi projektami zajmował się w Rosji władca i jego ludzie. I kto się dziwi, że tak skończył.

 W 1917 rozpoczął się wielki pokaz Rosyjskiego Czołgu. Faktycznie, poruszał się i fajnie rozgniótł dużą brzozę. Niestety, niewiele dalej jego male tylne kółka utknęły w błotku i tak projekt się skończył. Ktoś wreszcie wyśmiał głupotę wskazując, że coś takiego na polu walki byłoby momentalnie rozwalone  przez artylerię.

Smutny czołg stał rdzewiejąc w lesie, rozebrano go dopiero w 1920.

Co myśleć o takich ludziach, jak konstruktor Carskiego Czołgu. Pomijam już cara, który miał wyjątkowy talent do zajmowania się kretynizmami w chwili, gdy potrzebowała go ojczyzna. Ale co myśleć o takich wynalazacach. Nie są racjonalni, nie myślą logicznie, ich praca jest praktycznie bezużyteczna, czy jednak nie są zabawni? Ciekawi? Inspirujący dla innych? Może nie można odróżnić wizjonera od idioty, może konstruktor Carskiego Czołgu był takim samym idiotą, jak inni, bardziej znani wynalazcy. Po prostu nie miał szczęścia. Błądził jak inni, tylko nie trafił tym swoim pomysłem.

13:48, paul1981 , Inne
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 14 maja 2006
Podbój kosmosu
KosmosO podboju kosmosu niejeden chłopczyk marzył. Parę dziewczynek także. W latach 60 i 70, kiedy szybki rozwój techniki kosmicznej nakręcał marzenia o życiu na orbicie, powstały śliczne graficznie projekty kosmicznych kolonii. Miało powstać, ale nie powstało. Kasa poszła na dwie wojny w Iraku ;-)

Marzenia o kosmosie przypomniały mi o cudownej serii gier Elite i Frontier, nad którymi spędziłem niemały kawałek mojego dzieciństwa. Pomysł leżący u podstaw tych gierek był prosty. Dostajesz statek kosmiczny. Leć do kosmicznych kolonii. Dokuj na orbicie, ląduj na marsjańskiej stacji górczniczej. Zainwestuj w wydobycie minerałów. Albo inaczej. Kup tanio mięso na planecie zielonej, sprzedaj drogo mięso na odległej stacji orbitalnej. Dorób się na handlu. Wymień mały statek na wielki frachtowiec. Strać wszystko po ataku piratów. Dorób się ponownie, tym razem na przemycie narkotyków i niewolników. Podczas ucieczki przed policją porzuć w kosmosie 5 ton ładunku niewolników (na ich zgubę, bo kontenery towarowe nie mają osłon próżniowych). Strać wszystko. Zostań piratem, kryminalistą... a może policjantem? Żołnierzem? Zwalczaj piratów.

Tam można było zrobić dosłownie wszystko :-)
12:36, paul1981 , Inne
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 lutego 2006
List na mikrofilmie
Victory Mail, V-mailKolejny ciekawy wpis na BoingBoing. Victory Mail (V-Mail). Podczas II Wojny Światowej, w Europie mieliśmy parę milionów Amerykanów. Ci Amerykanie nie mogli jeszcze skorzystać z dobrodziejstw internetu czy telefonii komórkowej. Jedyną formą kontaktu ze zdradzającymi ich żonami były listy pisane na kartce papieru ;-)

Teraz wyobraźcie sobie milion listów wysyłanych powolnym statkiem przez Atlantyk. Pomiędzy polującymi na takie statki u-boot'ami. Trudne do zrealizowania. Wykorzystano więc mikrofilmy. Listy żołnierzy fotografono i na jednej rolce filmu mieszczącej nawet kilkanaście tysięcy zdjęć, wysyłano samolotem wprost do Ameryki. Zmyślne, eh?
10:41, paul1981 , Inne
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 lutego 2006
Trójwymiarowy Zegarek
WatchNa blogu BoingBoing znalazłem ciekawy link dotyczący najnowszego pomysłu zwariowanych Japończyków. Czy widzieliście kiedyś odbicie lustra w lustrze? Odbicie powtarza się, zdążając ku nieskończoności powtórzeń. Światło, które nieszczęśliwie ugrzęzło między dwoma lustrami miota się między powierzchniami luster niczym mały zwariowany wróbelek.

Japończycy postanowili wykorzystać ten efekt w zegarku. Dołączyli też kolory i mamy coś pięknego. Wskazówki mnożą się i tworzą wrażenie trójwymiarowej, nieskończonej glębi barwnych obrazów. Prosta rzecz, a jak cieszy i jak zajmuje oczy umęczone życiem biurowym.
11:40, paul1981 , Inne
Link Komentarze (2) »
piątek, 25 listopada 2005
W tej chwili umiera George Best
"...Best was drifting into the peace of death last night, his long and desperate battle against ill health finally drawing to a close..." - Mirror.co.uk
Lekarze już postawili na nim kreche, ale wbrew przewidywaniom George Best przeżył noc. W tej chwili prawdopodobnie odchodzi najsłynniejszy piłkarz w historii angielskiej piłki. Chyba trzeba oddać mu szacunek.
11:59, worldpl , Inne
Link Komentarze (1) »
Uwieczniony sowiecki świat
reichstagInteresuje mnie to egzotyczne, sowieckie spojrzenie na rzeczywistość. Lata czterdzieste minionego wieku to nie tylko lata straszliwej wojny, ale i lata, w których Sowieci osiągneli swój cel - poszli na zachód i podporządkowali sobie lwią część Europy.

Dziś trudno pojąć istotę sowieckiego okrucieństwa. Takie słowa jak czystki, kolektywizacja, NKWD, gułag - to tylko puste emocjonalnie informacje o czasach minionych. Niczym rzeczywistość wirtualna - czasy sowieckiego panowania nad sporą częścią Europy są groteskowe - niepojęte, trochę straszne, trochę śmieszne.

Na TEJ stronie trochę zdjęć sowieckich z czasów wojny. To nie są efekty specjalne. To nie są machinacje w GIMP'ie czy Photoshop'ie. To najzwyklejsze klisze zdjęciowe, które wiernie uchwyciły obce, egzotyczne hordy wschodu, które krwią i żelazem niszczą i zadeptują wszystko, co stanie im na drodze.
00:54, worldpl , Inne
Link Komentarze (2) »
środa, 23 listopada 2005
Suicide Girls
Suicide GirlsSerwis Suicide Girls to szczególne miejsce. Są przecież serwisy porno, są serwisy fetyszystów, których podnieca defekacja na twarz, czy stopa wciśnięta w usta. Strony Suicide Girls to wielka machina robienia pieniędzy na... wizerunku ponętnej alternatywnej nastolatki.

A mają tam wszystko. Zdjęcia roznegliżowanych panienek upstrzonych szeregiem kolczyków i tatuaży, prywatne pamiętniki dziewcząt z czerwonymi włosami, stację radiową (podcast) alternatywnych wytatuażowanych i wykolczykowanych niewiast, fora do dyskusji, fotki z aparatów telefoniczncych, katalogi pełne danych osobowych różnych małych Kelly Osbourne'k. Wszystko.

No więc, jak jesteś zbuntowanym małym nastolatkiem, któremu cały świat się nie podoba... Jeżeli jesteś zbuntowanym małym nastolatkiem, który nie akceptuje powszechnie uznanej mody... Jeżeli w końcu jesteś zbuntowanym małym nastolatkiem, który nie nadaje się do relacji ze "zwykłymi" dziewczynami - serwis Suicide Girls może być dla Ciebie skarbnicą niepohamowanej nadzei na to, że na świecie są tysiące dziewcząt stworzonych specjalnie dla Ciebie.

Heh ;-)
01:58, worldpl , Inne
Link Komentarze (8) »
środa, 09 listopada 2005
Kopernik i PAN
Kopernik i PAN"...Sensacja archeologiczna! Naukowcy odnaleźli szczątki Mikołaja Kopernika i zrekonstruowali jego twarz, kiedy miał 70 lat. - Jesteśmy przekonani na 97 procent, że to kości astronoma (...) Szybko stwierdzono, że należą one do mężczyzny zmarłego w podobnym czasie co Kopernik (...) Jeśli będziemy mieli taką pewność to zorganizujemy Mikołajowi Kopernikowi w katedrze fromborskiej drugi pogrzeb, a jego grób upamiętnimy stosowną płytą - mówi biskup pomocniczy diecezji warmińskiej Jacek Jezierski...." - gazeta.pl
A więc Kopernik się znalazł. I wychodzi na to, że jednak Kopernik nie był kobietą. I chyba to jest zasadniczo najciekawszy wniosek z odnalezienia jego ciała. Teraz możemy go ponownie pochować z należnymi mu honorami...

Co do pomnika, to po zrobieniu tego zdjęcia, zawsze sobie myślałem tak - prawdziwy Kopernik nie miałby głowy w budynku, ale głowę w chmurach. I nie ma w tym nic obraźliwego dla Polskiej Akademii Nauk. To bardzo szacowna instytucja, dla której pracować to zaszczyt. Dlaczego nie jest instytucja odpowiednio dofinansowana przez państwo polskie, to inny temat, bardziej pasujący do Negatywnego Blogu Ocean.
01:14, paul1981 , Inne
Link Komentarze (1) »
sobota, 05 listopada 2005
Dzwonek do komórki
Instalujcie, bo to prawdziwa i piękna masakra. Nienawidzę Crazy Froga, ale to jest boskie :-)
12:55, paul1981 , Inne
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 listopada 2005
Święto Zmarłych
LesserzyTo dziwne. Święto Zmarłych w relacjach medialnych jest zazwyczaj przedstawiane w tak statyczny, kontemplacyjny, poważny sposób. A gdy idziemy Powązkami, między grobami nieznanych postaci, nie widać tego nastroju pełnego zamyślenia. Widać raczej pewne... zdarzenie społeczne, czasami wręcz towarzyskie.

KwiatyRoześmiane twarze, wycieczki rodzinne, spotkania starych znajomych. Nagle ludzie przypominają sobie o żywych. W Święto Zmarłych. Publikuję fajne kolorowe zdjęcie i proszę, by tej notki nie kwitować zadumą. Naprawdę bardzo mało zadumy jest w czasie tego święta.
01:20, worldpl , Inne
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 30 października 2005
Zapraszam do TGV...
"...Inwestycję planuje PKP Polskie Linie Kolejowe, firma Grupy PKP zajmującej się infrastrukturą kolejową. Nie będzie to zwykła modernizacja istniejących linii - jak się to dzieje na trasie Warszawa-granica z Niemcami czy Wrocław-Katowice. Za sześć lat ruszy budowa zupełnie nowych tras przystosowanych do jazdy pociągów z prędkością powyżej 300 km na godzinę, a nie jak dotychczas - maksymalnie 160 km/h..." - gazeta.pl
Czytam te doniesienia i oczom nie wierzę. Czy dzięki UE stanie się w Polsce coś, co odmieni nasze codzienne życie? Szybki transport pasażerów po całym kraju? No cóż. Może jeszcze nie. Póki co, nawet zwykłe pociągi Intercity są bardzo drogie. Koszty podróży nowym "pociągiem Y" byłyby odpowiednio większe. Może lepiej, żeby metro zbudowali. Nie tylko w Warszawie.

No ale dobra, nie będę narzekał. Przyznam, że idea mi się bardzo podoba, więc trafia do Sea a nie do Oceanu :-)
16:29, worldpl , Inne
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 października 2005
DEL.ICIO.US - zakładki "społecznościowe"
http://DEL.ICIO.US - dodaj sea.blox do zakładek na DEL.ICIO.US
Zakładki społecznościowe. Wchodzicie tam, rejestrujecie się, dodajecie swoje zakładki. Jaki jest plus trzymania zakładek w sieci? Na przykład taki, że można mieć do nich dostęp i z domu, i z pracy, i z netowej kafei. W normalny dzień roboczy, jak i na wakacjach. W dzisiejszym świecie wszechobecności komputerów z dostępem do internetu, taki dostęp do swoich zakładek staje się istotny.

Delicious to coś więcej. Twoje zakładki są dodawane do wspólnego zbioru zakładek. Inni mogą dowiedzieć się, jakie są Twoje zakładki i dzięki temu - poznać nowe ciekawe strony. Widzisz na przykład, że jakiś anonimowy użytkownik "X" ma zakładkę do serwisu Allmusic. Dowiadujesz się, że 100 innych użytkowników ma zakładkę do tego serwisu. Dochodzisz do wniosku, że jeżeli 100 ludzi ma zakładkę do tego serwisu, to może być ciekawy serwis...

Delicious to coś więcej. Każdej zakładce możesz dodać opis. Każdej zakładce przypisujesz hasła. Na przykład dodajecie zakładkę do mojego bloga http://sea.blox.pl i dodajecie hasła: mp3 muzyka blog film. Możecie wpisać takie hasła, jakie chcecie. Tak możecie przypisać hasła do każdej zakładki. Potem tylko klikacie na hasło, np. "muzyka" i wyskakują wszystkie zakładki, którym nadaliście hasło muzyka. Wbrew pozorom, jest to wygodniejsze rozwiązanie od tradycyjnego umieszczania zakładek w podkatalogach. Choćby dlatego, że jedna zakładka może mieć przypisana wiele haseł, a nie tylko jeden podkatalog.
15:01, worldpl , Inne
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 października 2005
Unemployment Line
Jeszcze o jednej audycji typy podcast chciałbym napisać. Nie wiem czy pamiętacie, ale już pisałem o totalnie niepoprawnym politycznie Distorted View. Dziś chciałbym napisać o bardziej grzecznym i ułożonym, luzackim Unemployment Line...

Ten podcast nagrywa trzech zwykłych facetów. Trzech bezrobotnych facetów z Chicago zasiada przed komputerem, by nagrać pół godziny rozmów na zwykłe męskie tematy. Wspomniani panowie - to nie są wielcy podrywacze, to nie są wielcy menadżerowie, to też nie są nudni panowie w średnim wieku. To dawni imprezowicze, dziś trzydziestoletni mężczyźni ze średnio udanym życiem prywatnym i zawodowym. Czy tacy ludzie mają do zaoferowania coś, co byłoby warte uwagi? Tak. Luz. Krótką wizję życia człowieka bezrobotnego, ale - życia bezrobotnego w państwie dobrobytu, gdzie zawsze można coś dorobić na lewo i skorzystać z opieki społecznej. Życie beztroskie, pozbawione stresu wielkiego miasta.

Spotykają się, rozmawiają o weekendzie, o ich małym zespole rockowym, o żonach, o dziewczynach, o alkoholu. Czasem nagrywają audycję na lekkim rauszu. Ale to tylko amatorska audycja radiowa. Podcast. Tu można wszystko. Posłuchajcie,  audycje do słuchania w formacie MP3 są TUTAJ.
00:18, worldpl , Inne
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 października 2005
Sieć bezprzewodowa
"...The latest broadband delivery system has seen researchers looking to the skies to provide super-fast internet access via airships..." - BBC
No więc jest tak. Mamy bardzo zaawansowaną technikę bezprzewodowego wysyłania danych. Czyli radiowego. Niestety, nadajniki dzisiejsze nie wysyłają danych na wszystkie strony. To by wymagało wielkiej mocy. Dlatego właśnie dzisiejsze nadajniki są kierunkowe. Wyceluj w drugi nadajnik i możesz przesyłać. Można było umieścić nadajnik na kościele czy wieżowcu, by nic nie przeszkadzało falom. Ale nie zawsze był pod ręką wieżowiec.

Szwedzi zrobili to tak - puszczają balon w stratosferę. Na balonie umieszczają nadajniki. I teraz każdy na ziemi może sobie wycelować swój nadajnik w kierunku balonika. I tak powstały niesamowite możliwości budowania sieci bezprzewodowych. Wkrótce będzie więcej netu bezprzewodowego niż anten satelitarnych.

Z drugiej strony, cały pomysł jest fajny, ale trochę głupawy. W Polsce nie zawsze pod ręką jest wieżowiec. Ale jakiś kościół jest wszędzie i zawsze. Więc w czym problem?
14:39, worldpl , Inne
Link Komentarze (1) »
czwartek, 13 października 2005
Gin z tonikiem
Gin stał się bardzo popularny w Anglii, za sprawą możliwości łatwej jego produkcji w... warunkach domowych. Gdy w 1736 roku władze nałożyły wysokie podatki na sprzedaż tego trunku, doszło w Londynie do poważnych zamieszek ulicznych.

Gin piła głównie biedota. Był mocny i tani. Gdy ktoś już miał pieniądze, mógł sobie pozwolić na lepszy i smaczniejszy trunek. Za obecny smak ginu odpowiedzialny jest rzekomo szkocki wynalazca Alexander Gordon, który był na tyle cwany, że odnalazł sposób na przygotowanie alkoholu o mniej obrzydliwym smaku.

Dziś dżin z tonikiem sprawia wrażenie drinka bardziej eleganckiego. Nie wiem dlaczego. To najzwyklejsza wóda, tylko angielska. Fajnie jest jednak pić zwykłą wóde i nie czuć się jak zwykły lump, ale jak elegancki dżentelmen ;-)
14:19, worldpl , Inne
Link Komentarze (8) »
czwartek, 04 sierpnia 2005
Transhumanizm
Po tym jak już objechałem neoluddystów na  ocean.blox.pl , mogę tu się rozpływać w rozmyślaniach na temat transhumanizmu. Transhumanizm ślepo wierzy w możliwość korzystnej integracji człowieka z technologią. Technologia ta ma być narzędziem, które przekształca, ułatwia i uprzyjemnia biologiczny i okrutny los istoty ludzkiej na tym świecie.

W przeciwieństwie do neoluddystów, transhumaniści bagatelizują potencjalne matrixopodobne zagrożenia wynikające z upowszechnienia się internetu czy telefonów komórkowych, skupiając się na potencjalnych nieograniczonych korzyściach wynikających z zastosowania nowych technologii. Ja jestem ideologicznie przekonany kto ma rację, choć wiem, że nie każdy ma do tej kwestii podobny stosunek.

O transhumaniźmie więcej TUTAJ.
15:11, worldpl , Inne
Link Komentarze (3) »
czwartek, 26 maja 2005
Jerzy Dudek
LiverpoolPiłka jest okrągła. Bramki są dwie. No a AC Milan traci bardzo mało bramek. Liverpool też mało bramek traci, a do tego mało strzela. Większość speców przewidywała wynik 0-0. Nasz polski bramkarz Jurek Dudek miał powstrzymać AC Milan. Nie powstrzymał w pierwszych 45 minutach...

Kiedy po pierwszej połowie był wynik 3-0 dla Milanu, było pewne, że Liverpool nie osiągnie korzystnego rezultatu. Było to tak bardzo pewne jak pewny może być wschód słońca następnego dnia. Ot tak. Po prostu. Zero szans. Zająłem się czymś innym i tylko zerkałem od czasu do czasu. Potem rozpoczeła się druga połowa.

Druga połowa była dziwna. Stało się coś niewyobrażalnego. Coś niesamowicie nieprawdopodobnego To tak jakby na balkon przyleciał gołąb i zaczął śpiewać Marsyliankę. Kruk nie zaśpiewał, ale Liverpool zdobył w ciągu 15 minut trzy bramki i odrobił straty. Wszyscy stali jak wryci. I już więcej nic się nie stało. Była 90 minuta i rozpoczeła się dogrywka. Kolejne 28 minut kopaniny.

W ostatniej minucie dogrywki zdarzył się kolejny cud. Nieomylny Ukrainiec Szewczenko dwukrotnie strzelał z jednego metra. Nieomylny superstrzelec Milanu dwukrotnie uderzył wprost w ręce Jerzego Dudka. Bramka jakimś przypadkiem nie padła i rozpoczeły się karne... Trudno opisać, co działo się później. Na zdjęciu widać, że cieszy się Liverpool. Pod kłębowiskiem ciał jest taki chudy Polak. Jerzy Dudek. Obronił trzy rzuty karne jednych z najlepszych piłkarzy na świecie. Małyszomanię zastąpić powinna Dudkomania.
03:58, paul1981 , Inne
Link Komentarze (10) »
środa, 25 maja 2005
Arnie dzwoni do Ciebie!
Nagraj głos Arnolda z filmów. Przygotuj krótkie urywki z wypowiedzi Arnolda. Przygotuj głośniki i telefon z zestawem głośnomówiącym. Gotowe? Teraz zadzwoń i poznęcaj się nad ludźmi ;-)

Przednia zabawa. Arnie dzwoni do restauracji. Potem Arnie dzwoni agencji nieruchomości. Co ciekawe, biedacy nawet zdają się nie orientować w sytuacji. W końcu dzwoni do nich sam Arnold, gwiazda światowego kina no i gubernator Kalifornii :-)
03:42, paul1981 , Inne
Link Komentarze (1) »
piątek, 06 maja 2005
Gala
Pierwsza Gala The Best Of
 sea media blog

Najśmieszniejszy wpis Niszczenie! Demolka!!!
Niestety mam specyficzne poczucie humoru :-)
Najsmutniejszy wpis Ucieczka, ale po co i od czego
Tak jak jest tam napisane i przedyskutowane, co tu dużo dodać.
Najwięcej złości Honest Mistake
Ha, i tutaj zakoczenie, bo pewnie można się było spodziewać wpisu po tym, jak kochany Aster ukradł mi MTV2, no ale tak naprawdę to wtedy byłem bardziej zły. Poważnie.
Najlepszy układ graficzny Prawdziwy Uśmiech Proszę
No i inaczej być nie może, siedziałem nad ustawieniem tych głupich zdjęć przez półtorej godziny.
Najlepsza piosenka Bankiet za darmo
(Bloc Party - Banquet)
Dziwny może wybór. Może i dziwny. Przecież było tyle pięknych rzeczy. Byli Futureheads - Hounds of Love acoustic, było Coral - In The Morning, albo Libertines - Good Old Days, The Smiths - Charming Man, albo The Cure - Fire In Cairo... No cóż. Jakoś Bankiet był u mnie najgłośniejszy ostatnio. Chociaż tak naprawdę ulubioną piosenką roku był Babyshambles - KILAMANGIRO no ale wpis do tego nigdy nie powstał :-) Ważne też było to, że Bankiet jest za darmo na amazon.com i MUSICIE go ściągnąć. To legalne i konieczne!
Najfajniejsza kobieta Anouk
Była jeszcze Szarlotka, ale Anouk jest mimo wszystko bezkonkurencyjna, zresztą wielkiej konkurencji to nie miała :-)
Najrówniejszy gość Love Will Tear Us Apart (Ian Curtis)
Ian Curtis w ogóle był równym gościem. Pożył co prawda tylko 23 lata, ale dokonał jak na swój krótki żywot i tak sporo, nieprawdaż? Myślałem, że tu powinien się znaleźć Morrissey, ale nie było jego fotki we wpisie "Charming Girl".

Nie zgadzacie się? CAŁY  sea media blog  jest dostępny po naciśnięciu "następne"
04:08, worldpl , Inne
Link Komentarze (1) »
niedziela, 24 kwietnia 2005
Niedziela
bramaarchiveLoobke - Water & Boots, to nie jest album specjalnie w moim stylu. Muzyka ta, podobnie jak i ten obrazek - służy przede wszystkim zbudowaniu tła dla niedzielnego dnia...

W końcu wiadomo, że każdy dzień może być tylko kolejną niedzielą, albo może być niedzielą udaną. Niedziela powinna być specjalna. Niedziela powinna być... niedzielna. Zbyt często jest to tylko kolejny dzień tygodnia, różniący się od poniedziałku tylko tym, że jest to dzień bez pracy (i to nie dla każdego!).

Czasem ludzie widzą rozwiązanie w hucznej rodzinnej majówce. Wszyscy pakują się jak parówki do samochodu typu combi, jadą za miasto i konsumują parówki z grilla. To niezbyt ciekawa perspektywa dla ludzi młodych, którzy chcieliby pewnie jakiejś duchowości, zwiewności, marzeń i latania w obłokach...

Połączenie dźwięków przypominających soundtrack z Miasteczka Twin Peaks i odnalezienie w swojej okolicy podobnej bramy do marzeń - może dać efekt pozytywny. Park może być dziś bardziej potrzebny niż kiedykolwiek...  Czy jednak park wystarczy? Czy uda się ot tak - zrzucić z barków ciężar tygodnia? Czy uda się przełamać obawy związane z codziennością?

Obawiam się, że nie... Obawiam się, że problem nie rozwiązany w sobotę nie zniknie w niedzielę... No cóż, wówczas to pozostaje już tylko udawanie, oszukiwanie samego siebie dla osiągnięcia chwili spokoju. Postarajcie się, a może coś z tego wyjdzie.

Nie wiem, czy wieża i taka piosenka jak Waterlove pozwoli Wam na taniec w obłokach, no ale nie przynajmniej ja będę miał uspokojone sumienie - starałem się dać Wam naprawdę zieloną niedzielę.
00:05, worldpl , Inne
Link Komentarze (6) »
wtorek, 19 kwietnia 2005
Cel podróży to kosmos
Dawn 1

Dotychczas nie pisałem o muzyce elektronicznej, ponieważ jej nie słucham :-) Ale są chwile, kiedy elektronika sprawdza się świetnie. Balkonik, zachód słońca i alkohol w głowie. Dodaj do tego słuchawki na uszach i psychodeliczną muzykę, a kosmiczny cel podróży musi być osiągnięty. Tylko skąd ja wezmę odpowiednią elektronikę. No i tutaj darmowe downloady z www.archive.org się kłaniają.

archiveDla zrealizowania naszej podróży kosmicznej proponuję trzy rodzaje akustycznego paliwa. Odbijamy się od powierzchni ziemi delikatnie, zaczynając od Kaminari Synthesis - The importance of closing your eyes (tutaj), potem przechodzimy przez fazy kosmicznej przestrzeni słuchając Violet - Let the Sunshine In (tutaj), a kończymy lotem i lądowaniem z Volga - Kiasma (tutaj). Ten sam krajobraz powinien wyglądać inaczej.

Dawn 2
02:17, worldpl , Inne
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 04 kwietnia 2005
Ktoś leci o tam wysoko
NieboZ cyklu, patrzcie, jaki mam piękny widok z balkonu, dziś prezentuję Wam kolejny lot w przestworzach. Jeżeli ktoś chciałby to na tapetę, to proszę bardzo. Udzielam Wam licencji do używania tego obrazka w dowolny sposób. Licencji, bo i tak nie mogę się wyzbyć wszystkich praw autorskich do obrazka - prawo na takie zrzeczenie się niestety nie pozwala.

Hasło stare moje. Potencjalność to nie realność. Powtarzam to jak mantrę od jakiegoś czasu. Obiecać sobie można gwiazdkę z nieba, a dać sobie trudno choćby chwilę szczęścia. A może tu tylko chodzi o to, by była dobra wola? No nie wiem, jak może być dobra wola, gdy ktoś obiecuje coś - wiedząc,  że gada głupoty.
04:39, worldpl , Inne
Link Komentarze (13) »
sobota, 26 marca 2005
Wieża Obserwacyjna
TowerCzłowiek występujący roli architekta, konstruktora, potrafi stworzyć różne osobliwości. Efekty jego pracy mogą zarówno inspirować, jak i najzwyczajniej dziwić.

Nie wiem jakie emocje u Was wywołać może ta wieża obserwacyjna, postawiona w Ameryce, ale dla mnie taka wieża może symbolizować poszczególne etapy rozwoju człowieka.

Na początku jest gleba, potem są kolejne poziomy rozwoju. Co jest na poszczególnych poziomach, to nie wiem, bo każdy ma w tej kwestii indywidualne podejście. To może być edukacja, płaca, przyjaźń, miłość, władza.

Wreszcie jest też szczyt. A co jest na szczycie? Chyba nic nie ma. Kto powiedziałby, że są chmury...

...kto inny powiedziałby, że chmury to też świetnie widać z poziomu gleby, na glebie jest też ładna, zielona trawka, po co więc komu te schizoidalne poziomy?
14:33, worldpl , Inne
Link Komentarze (7) »
czwartek, 17 marca 2005
Latarnia
LighthouseTo jest niezwykle interesujące zdjęcie. Zdjęcie dające bardzo dużo do myślenia. Wiecie dlaczego? Bo teraz czytając, zgodnie z tytułem bloga jesteście na morzu. Dokładnie jak ta latarnia.

Niezbyt ciekawa ta perspektywa. To już lepiej zrobić cokolwiek. Choćby rozpętać bitwę morską, to może będzie lepiej.

Well I'm so glad
We know just what to do

And no one's left stumbling around
Fumbling around
Tumbling around in the dark
Always in the dark
And everyone's gonna be happy
Everyone's gonna be happy
Everyone's gonna be happy
But of course
03:56, worldpl , Inne
Link Komentarze (8) »
wtorek, 08 marca 2005
Dzień Kobiet
Dzien-KobietWszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet życzę wszytkim moim czytelniczkom. Bez Was ten blog byłby smutny, więc cieszę się, że jesteście. Miło jest, że "wymyślili" święto podczas którego można uczcić Wasze istnienie.

A Wy teraz zapewne tak sobie siedzicie, patrzycie na moje statki, które Wam pokazuję. I myślicie. O różnych rzeczach.

Co ta pani słyszy?
http://www.wildsound.com/enviro.html
01:39, worldpl , Inne
Link Komentarze (6) »
 
1 , 2 , 3