|
Serwis z recenzjami zjawisk medialnych, ktorych nie znajdziecie gdzie indziej, a sa warte uwagi. Kultowe filmy, muzyka i sztuka przez masy niedoceniona.
Blog > Komentarze do wpisu
Wizjoner czy idiota
Cóż to za wielki model z piekła rodem? Rosyjski wynalazca i konstruktor wymyślił sposób na pokonanie Niemiec w I Wojnie Światowej. Zafascynowany wielkimi bicyklami z początku 20 wieku, zaprojektował Pierwszy Rosyjski Czołg. Machina ta miała mieć dwa wielkie przednie koła, o średnicy 9 metrów każde i malutkie tylne koła, o średnicy 1,5 metra. Między gigantycznymi przednimi kołami znajdowało się stanowisko ogniowe, z którego można było strzelać i zabijać wszystkich Niemców. Genialne. O dziwo, ktoś pozwolił mu na prezentacje pomysłu carowi Mikołajowi, a już nie o dziwo - głupiemu carowi ten pomysł się spodobał. Wystarczyło pokazać model podobny do powyższego, który fajnie jeździł po ustawionych na podłodze książkach. Bezmyślnego człowieka łatwo namówić do bezmyślnych projektów. Wkrótce car wyłożył 250 tysięcy rubli na prototyp urządzenia. Naprawdę zbudowano coś takiego. I naprawdę testowano. Takimi projektami zajmował się w Rosji władca i jego ludzie. I kto się dziwi, że tak skończył.
Smutny czołg stał rdzewiejąc w lesie, rozebrano go dopiero w 1920. Co myśleć o takich ludziach, jak konstruktor Carskiego Czołgu. Pomijam już cara, który miał wyjątkowy talent do zajmowania się kretynizmami w chwili, gdy potrzebowała go ojczyzna. Ale co myśleć o takich wynalazacach. Nie są racjonalni, nie myślą logicznie, ich praca jest praktycznie bezużyteczna, czy jednak nie są zabawni? Ciekawi? Inspirujący dla innych? Może nie można odróżnić wizjonera od idioty, może konstruktor Carskiego Czołgu był takim samym idiotą, jak inni, bardziej znani wynalazcy. Po prostu nie miał szczęścia. Błądził jak inni, tylko nie trafił tym swoim pomysłem. piątek, 11 sierpnia 2006, paul1981
TrackBack
|
|